Lokalizacja budynku w parku lub lesie bywa negatywnym argumentem, przytaczanym przez instalatorów fotowoltaiki. Często wynika to tylko z ich opinii o sensowności instalowania własnego źródła energii. Czy mają rację? I tak, i nie.

Typowe, zazwyczaj instalowane moduły fotowoltaiczne, są wykonane z krzemu monokrystalicznego lub polikrystalicznego. Z fizyki zjawisk przebiegających w złączu p-n krzemu wynika, że uzyskanie odpowiednich parametrów energetycznych ogniw krystalicznych, wymaga odpowiedniego natężenia promieniowania słonecznego, padającego na moduły pod odpowiednim kątem, bez przeszkód, bez zacienień. Tych okoliczności nie da się uzyskać w otoczeniu budynku, posesji, miejsca usytuowania instalacji, w parku, w lesie, pośród infrastruktury przemysłowej – kominowej, masztowej, słupowej. I w tych okolicznościach instalacje wykonane z modułów krystalicznych nie maja racji bytu.

Co zamiast instalacji fotowoltaicznej z modułów krystalicznych?

Czy jest wyjście? Jest! Producenci ogniw krystalicznych zmierzają do totalnej wojny, w której jedynym celem, fetyszem, warunkiem – jest sprawność. Do tego, emocje są podsycane mocą modułów.

A jeśli mamy cichy, spokojny domek, usytuowany pośród 300-letnich dębów, nie możemy wspierać programu zielonej energii? Możemy! Współczesne technologie dają nam szerokie możliwości wyboru spośród technologii „w cieniu”. Najprostszym rozwiązaniem są moduły wykonane z krzemu amorficznego. Prosta, tania technologia, bez problemów z zacienieniem, bez mierzenia kątów, orientacji wobec południa.

Technologie cienkowarstwowe a montaż instalacji w cieniu

Wszelkie technologie cienkowarstwowe, w tym – z krzemu amorficznego – nie wymagają wprost promieniowania słonecznego. Wykorzystują światło odbite, rozproszone. Takie moduły mogą pracować w cieniu, na północnej połaci dachu, na balustradach, ścianach, itp.

Moda na „cienkowarstwowce” dopiero powstaje, buduje się, tworzy. Póki co, wszystkie pieniądze zasilają „kryształ”. Powstaje jednak baza klientów niszowych, dla których parametry energetyczne nie są najważniejsze. Liczy się otoczenie, klimat, kształt i kolor modułów, synchronizacja kolorystyczna z dachem, z otoczeniem, elementami architektonicznymi.

Kolejnym istotnym zjawiskiem technologicznym są perowskity. Technologia ta jest oparta na zjawisku fotoelektrycznym w związkach tytanianu wapnia. Perowskit doskonale pochłania światło, znacznie lepiej niż krzem, czy nawet arsenek galu. Ogniwa fotowoltaiczne tego typu, mogą być elastyczne, lekkie i częściowo przezroczyste. Można je zainstalować na każdej, dostępnej powierzchni budynku, ponieważ pochłaniają światło odbite i rozproszone. Do istniejącej architektury można dostosować zarówno wymiary modułów, jak i odpowiedni, pasujący do elewacji lub dachówek – kolor. Bardzo ważną kwestią jest również to, że są one znacznie tańsze w produkcji.

Podsumowując, budowanie instalacji fotowoltaicznej w cieniu ma sens!

Więcej na temat instalacji fotowoltaicznych, a także certyfikatów dla instalatorów dostępne jest pod adresem https://www.oszomega.pl/oze/.

Czy ma sens budowanie instalacji fotowoltaicznej w parku lub w lesie?
Rate this post

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here