Nadchodzi Rok Strindberga
2 gru, 2011 1 komentarzTagi: August Strindberg, Panna Julia, Rok Strindbergowski
Seria: Tam gdzie żyją smoki
Miłośników literatury szwedzkiej czeka wkrótce wielkie święto, ponieważ rok 2012 jest Rokiem Strindbergowskim – mija właśnie sto lat od śmierci artysty. Na początku grudnia zbierze się Rada Kultury, która ma zamiar koordynować wszystkie wydarzenia związane z twórczością i osobą Augusta Strindberga, uznanego za szwedzkiego pisarza wszech czasów. Już dziś wiadomo, że powstanie specjalna strona internetowa, która będzie informowała o szczegółach ofert dotyczących imprez, spektakli i innych ciekawych wydarzeń związanych ze szwedzkim dramaturgiem.
Mimo, że Strindberg jest w Polsce stosunkowo dobrze znany, postaram się w kilku słowach przybliżyć jego postać. Urodził się w 1849 roku, jego burzliwa młodość to przede wszystkim studia w Uppsali, które musiał przerwać z powodów finansowych. Możliwe, że przyczyną było to, że w czasie, gdy rówieśnicy dorabiali, imając się różnych prac, Strindberg pragnął być aktorem – miał już nawet za sobą pracę w Królewskim Teatrze Dramatycznym w Sztokholmie. Posiadał też na koncie epizod dziennikarski, który jest na dobrą sprawę jego pierwszym udokumentowanym debiutem w druku, a ogólnoszwedzki dziennik „Dagens Nyheter” do dziś szczyci się jego nazwiskiem na liście publicystów gazety[1].
Już jako student Strindberg zaczął również pisać dramaty. Jego pierwszy „dojrzały” utwór to Master Olof, sztuka z 1872 roku. Jednak mimo, że został doceniony, na wystawienie tej sztuki musiał czekać aż do 1881 roku – najpierw odrzuciła ją z konkursu Szwedzka Akademia, a później – mimo licznych zmian – nie wystawiło jej Dramaten. Powód był prosty – już jako młody dramaturg Strindberg szokował. Master Olof, zwłaszcza w pierwotnej wersji, pełen był wulgaryzmów, zaś krytycy ze starszego pokolenia zarzucali mu epatowanie nihilizmem[2].
Przełomowa okazała się dla niego powieść Czerwony Pokój, która swój tytuł zawdzięcza restauracji, w której spotykała się sztokholmska bohema. Mimo małżeństwa z Siri von Essen, fińsko-szwedzką szlachcianką i aktorką, Strindberg nie planował się ustatkować. Jego krytyczne stanowisko wobec zakłamanego mieszczańskiego społeczeństwa, które piętnował w swoich tekstach publicystycznych i w powieści Spowiedź szaleńca, sprawiło, że zdecydował się wyjechać wraz z żoną za granicę. Nie przestawał jednak pisać, a jego utwory wciąż wywoływały skandale. Kolejne przeprowadzki doprowadziły w końcu do rozwodu z von Essen, wkrótce też Strindberg związał się z Fridą Uhl, która została jego drugą żoną. W tym czasie mieszkał on w Berlinie i był członkiem tamtejszej bohemy, do której należeli również Edward Munch, Stanisław Przybyszewski i Adolf Paul.
Kiedy w 1898 roku wrócił do Szwecji, był już bardzo znanym pisarzem, ale cierpiał na manię prześladowczą i miał problemy z psychiką. Wcześniej uciekł z Paryża, przekonany o tym, że Przybyszewski i Dagny Juel przybyli do francuskiej stolicy, by go zabić[3]. Słyszał też pukanie w ścianach i głosy – nie obyło się więc bez konsultacji lekarskiej. Szwedzi jednak przyjęli go jak bohatera, co najwyraźniej podziałało kojąco na jego psychikę. Przez cały czas pisał, a w 1907 roku założył Intima Teater, który mieścił się przy Barnhusgatan 20. W ciągu niespełna czterech lat istnienia tego miejsca zagrano tam 1100 przedstawień. Aż pięć kolejnych sztuk Strindberga powstało bezpośrednio podczas prób w teatrze.
Dom Strindberga, który do dziś możemy zwiedzać na Drottninggatan 85, to miejsce do którego przeprowadził się w 1908 roku. W tzw. „Niebieskiej Wieży” (szwedzka nazwa „Blå Tornet” odnosi się do dachu budynku, niestety, obecnie jest on pokryty patyną) mieści się dziś Muzeum Strindberga − niewielkie, ale pełne uroku.
Nazwa domu pochodzi od samego Strindberga, pokazując jego przewrotne poczucie humoru. Mieszkanie na końcu Drottninggatan (drugi kraniec tej ulicy wpada na stare miasto, tuż obok Zamku Królewskiego) podarowali mu sztokholmscy mieszczanie, ci sami, których tak często portretował w krzywym zwierciadle swojej twórczości. Nazwa „Blå Tornet” nawiązywała swoją etymologią do „Blåtårn” („Niebieska Wieża” w języku duńskim), pomieszczeń w Zamku Kopenhaskim, w których przetrzymywano w zamknięciu szlachetnie urodzonych więźniów.
August Strindberg zmarł w 1912 roku, a w jego pogrzebie wzięło udział sześćdziesiąt tysięcy ludzi. Na jego grobie ustawiono dębowy krzyż z napisem O crux ave spes unica (Witaj Krzyżu, jedyna nadziejo), którego umieszczenia w tym miejscu sam sobie zażyczył. W ostatnich chwilach życia towarzyszyła mu bowiem Biblia ((F. J. Marker, L.-L. Marker, Strindberg and Modernist Theatre: Post-inferno Drama on the Stage, Cambridge 2002, s. 89.)).
W Polsce wystawiono prawie trzydzieści sztuk jego autorstwa, a takie jak Panna Julia, Ojciec czy Taniec śmierci doczekały się wielu rozmaitych inscenizacji[4]. Pozostaje mieć nadzieję, że również w przyszłym roku doczekamy się premier – zwłaszcza, że można liczyć na bezpłatną reklamę, jeśli prześle się informacje Szwedom, gdyż mają oni zamiar gromadzić i publikować informacje na temat imprez strindbergowskich z całego świata. Już dziś wiadomo, że jedną z większych imprez będzie amerykański Festiwal Strindbergowski, na którym pojawi się Panna Julia z Juliette Binoche w roli głównej.
Sam tylko Teatr Radiowy planuje wyemitować aż trzydzieści sztuk Strindberga. Oznacza to, że będzie to więcej niż dwa przedstawienia strindbergowskie miesięcznie! Z kolei pięćdziesiąt sztuk, które Strindberg napisał dla Teatru Radiowego, zostanie odtworzonych z oryginalnych taśm. Począwszy od Nowego Roku będzie można wysłuchać tych nagrań w należącej do Teatru Miejskiego „Kafé Klara”. Nagrania zostały ponoć poddane cyfrowej obróbce i ich jakość jest doskonała. Już dziś wiadomo, że imprezy te będą odbywać się w każdą niedzielę, przewiduje się wstęp wolny.
Latem przyszłego roku na Uniwersytecie Sztokholmskim odbędzie się konferencja naukowa, zatytułowana Dziedzictwo Strindberga. Kolejne imprezy – zarówno naukowe, jak i popularne – zapewne będą się w Szwecji pojawiały jak grzyby po deszczu. Będzie więc okazja, by wrócić do tematu, choćby po to, by pod koniec roku podsumować wydarzenia związane z Rokiem Strindbergowskim.
„Tam, gdzie żyją smoki”, to seria felietonów o tematyce społeczno-kulturalnej, pisanych z perspektywy polskiej humanistki badającej kulturę krajów skandynawskich. W dawnych czasach, kiedy mapy nie należały do najdokładniejszych, niezbadane obszary dalekiej północy opatrywano tajemniczą inskrypcją: „Tam, gdzie żyją smoki”. Seria będzie przybliżać czytelnikom „Słów i Rzeczy” wspomniany obszar kulturowy, we wszystkich jego aspektach.
Bibliografia:
- Marker F. J., Marker, L.-L. Strindberg and Modernist Theatre: Post-inferno Drama on the Stage, Cambridge 2002.
- Chronology, w: The Cambridge Companion to August Strindberg, red. Robinson M.,Cambridge 2009.
- Chronology w: The Cambridge Companion to August Strindberg, red. Michael Robinson, Cambridge 2009, s. XVII. [↩]
- F. J. Marker, L.-L. Marker, A history of Scandinavian Theatre, Cambridge 1996, s. 195. [↩]
- Strindberg’s letters, Vol. 1, red. M. Robinson, New York 1992, s. 507. [↩]
- Świetne studium polskiej recepcji dzieł Strindberga opublikował w 1977 roku Andrzej Nils Uggla. Pierwotnie ukazało się w języku szwedzkim jako Strindberg och den polska teatern 1890-1970: En studie i reception, zaś w 2000 roku ukazał polski przekład: Andrzej Nils Uggla, Strindberg a teatr polski 1890-1970, Instytut Badań Literackich PAN/Centrum Międzynarodowych Badań Polonistycznych, Warszawa 2000. [↩]


Pingback: My Scandynavia » Blog Archiv » ROK 2012 ROKIEM DRAMATOPISARZA I DYPLOMATY W SZWECJI